uwaga: w poniższym tekście pisząc "blog", robię to w kontekście bloga programistycznego, być może momentami nawet zawężonego do .NET
Gdy ponad 3 lata temu (sic!) rozpoczynałem blogowanie, było to trochę jak błądzenie w ciemności. Owszem, zdawałem sobie sprawę z istnienia czegoś takiego jak "blogosfera", jednak odnoszę wrażenie, że dzisiaj mamy do czynienia z o wiele bardziej rozpowszechnionym zjawiskiem. Wtedy bloga nie miał prawie nikt - teraz bloga ma cała masa ludzi, zarówno studentów jak i "zawodowców" (sorry za takie rozgraniczenie, ale inne określenie niż "zawodowiec" nie przychodzi mi do głowy).
Obserwując kilkadziesiąt blogów powstałych przy okazji organizowanego przeze mnie konkursu Daj Się Poznać zauważyłem z jakimi problemami może borykać się początkujący blogger. Od tamtej pory (czyli prawie rok) nosiłem się z zamiarem zebrania garści porad, mających na celu uprościć trochę proces budowania swojego gniazdka w sieci i wreszcie udało mi się do tego przysiąść. Tak więc - zapraszam do lektury i wyrażania własnych opinii!
Po pierwsze - sprawdź się
Pierwszym i najważniejszym krokiem przed założeniem bloga jest sprawdzenie się. Co przez to rozumiem? Zobacz, czy blogowanie jest dla ciebie! Nie marnuj czasu na konfigurowanie platformy blogowej, szykowanie swojego theme, babranie się w CSSach i grafikach. Nie wykupuj nigdzie konta, nie zastanawiaj się "czy ten kolor jest dla mnie odpowiedni" albo "skąd wziąć fajny skrypt dodający post do facebooka/twittera". Po prostu: pisz. Nie umieszczaj postów nigdzie publicznie, ale pisz. Otwieraj zwykły notatnik i 2-3 razy w tygodniu napisz coś interesującego, co chciałbyś umieścić pod swoim nazwiskiem. Jeżeli po miesiącu NIE dojdziesz do wniosku, że to nie ma sensu, że zabiera za dużo czasu, że skończyły się tematy... to brawo! A jeśli okaże się, że to jednak pomyłka to właśnie zaoszczędziłeś masę czasu na ustawianiu całego środowiska, z którego i tak nie będziesz korzystał. A napisane posty mogą posłużyć jako bufor, do którego sięgniesz po prawdziwym starcie.
Dlaczego jest to takie ważne? Bo pełno jest w sieci martwych blogów z jednym, dwoma czy pięcioma wpisami. Plus ewentualnie notatkami dodawanymi co pół roku "wiem pysiaki że was zaniedbuję, kofani, ale obiecuję że się poprawię". Całe zamieszanie było absolutnie niepotrzebne.
Z własnego podwórka: przed wybraniem platformy, rozejrzeniem się za hostingiem, konfiguracją domeny itd miałem napisanych 20 postów gotowych do publikacji, plus ok 40 pomysłów na kolejne (niektóre z tych pomysłów nigdy się nie pojawiły, inne czekają ciągle na liście "posty do napisania"... ale było z czego wybierać).
Hosting i platforma
Skoro zdałeś powyższy test i masz zadatki na bloggera to przychodzi moment decyzji: na czym tego bloga postawić? Możliwości jest wiele. Najprościej będzie założyć konto na Wordpressie, Bloggerze czy Posterousie i już - można pisać. Ja jednak odradzam takie rozwiązanie. Blog ma służyć jako wizytówka i dobrze by było, gdyby kojarzył się z nazwiskiem czy ksywką - w końcu nie można zaniedbywać tak fajnego aspektu blogowania jakim jest autopromocja:). Polecam więc wykupić sobie naweet najtańszy hosting (na webio czy vipserv, w zależności od tego jakie rozwiązanie technologiczne wybierzemy) i tam stawiać przyszły JoelOnSoftware:). W ten sposób zyskujesz pełną kontrolę nad swoim środowiskiem, co niejednokrotnie okazało się w moim przypadku zbawienne.
Jeżeli natomiast chodzi o platformę, to mój blog stoi na BlogEngine. Niestety - nie polecam tego rozwiązania. Co prawda moja wersja to 1.6, a już jest dostępna 2.0 (oraz 2.5 RC), jednak nie zaufałbym temu systemowi po raz drugi. Nie raz i nie dwa musiałem grzebać w kodzie żeby poprawić jakieś DURNE błędy, do tego niektóre przyjęte koncepcje są zupełnie bez sensu (na przykład problem z datami DateTime.Now zamiast DateTime.UtcNow, co ma znaczenie dość kluczowe gdybym chciał przenieść hosting z USA do Polski... ale o tym już kiedyś pisałem).
Zatem - jeśli nie BE to co? Gdybym miał teraz zaczynać od zera to postawiłbym prawdopodobnie na najbardziej popuplarną platformę na świecie - czyli Wordpress (nie mylić w podlinkowanym wyżej hostingiem tegoż). Ewentualnie zastanowiłbym się nad projektem Dexter, blogiem napisanym w nowym .NET z MVC, żeby w razie czego bez większego problemu zagłębić się w kodzie i samemu porobić jakiś misz-masz. Interesująco wygląda również FunnelWeb... tak czy siak nie szedłbym na pewno w kierunku BlogEngine.
Cokolwiek zdecydujesz - pamiętaj, że migracja treści na inny silnik to nie jest łatwa sprawa (albo inaczej: jeśli łatwa, to i tak dość czasochłonna).
A, jedna ważna rzecz - upewnij się, że wybrany silnik jest kompatybilny z Windows Live Writer. Bardzo polecam to narzędzie do tworzenia blogowych treści.
RSS
RSS jest kluczowym elementem bloga. Dawniej myślałem "a jak ktoś chce mnie poczytać to niech wejdzie na stronę". Myślenie to było tak durne, że aż strach. Bloger powinien tak bardzo ułatwić czytelnikowi dotarcie do treści, jak to tylko możliwe. I RSS jest właśnie jednym z mechanizmów spełniających to zadanie. Należy więc upewnić się, że:
- strona zawiera odpowiednie nagłówki pozwalające wszystkim popularnym przeglądarkom rozpoznanie kanału RSS i wyświetlenie ikonki subskrypcji
- kanał RSS wysyła całą treść postów, a nie tylko jakieś kilkudziesięcioznakowe zajawki
- kanał RSS jest odpowiednio sformatowany, zarządzany i odświeżany (znowu kłaniają się kłopoty z blogengine...)
Bardzo polecam skorzystanie ze świetnej usługi oferowanej przez Google, jaką jest Feedburner. Nie będę się tutaj rozpisywał o jej zaletach - po prostu myśląc o swoim blogu nie ignoruj tej strony, bo naprawdę warto. Jako jeden z elementów wartych uwagi podsunę tylko FeedCount, czyli licznik subskrybentów podpiętych do naszego kanału (i możliwość jego wyświetlenia na stronie).
W tym też kontekście po raz kolejny zachęcam do samodzielnego hostowania swojego bloga, bo z tego co pamiętam to w masowych "blogerniach" może być niemały problem z podpięciem FB do swoich kanałów.
Twitter
Kiedyś zastanawiałem się nad sensem istnienia czegoś takiego jak Twitter. Z czasem okazało się, że sens taki jak najbardziej istnieje i od kilkunastu już chyba miesięcy sobie "świergoczę" i czytam świergot innych. A co to ma do blogowania? Właściwie tyle, że jest to kolejny kanał, którym można dotrzeć do czytelników. Ze swojego doświadczenia i praktyk wiem, że bardzo niechętnie dodaję kolejne strony do czytnika RSS. Nie mam jednak zbytnio problemu z dodaniem kolejnej śledzonej osoby na Twitterze. Dlatego też zakładając bloga rozważ utworzenie konta na Twitterze, nawet jeśli miałoby służyć tylko i wyłącznie do publikowania informacji o ukazaniu się nowego posta z linkiem do niego (co zresztą Feedburner może zrobić automatycznie za Ciebie - jeah!).
Statystyki
Prowadząc bloga fajnie jest wiedzieć, czy w ogóle ktoś nas czyta. A jeśli tak - to skąd się o nas dowiedział. Które posty cieszą się największą popularnością, które są najczęściej linkowane, które zatrzymują użytkowników na dłużej i zachęcają do zapoznania się z większą ilością opublikowanych przez nas treści. Tak naprawdę nie ma tu zbytnio o czym dywagować - bezkonkurencyjnym rozwiązaniem jest Google Analytics. Podepnij je pod swój blog i ciesz się statystykami, jakich nie dostaniesz nigdzie indziej.
Promocja
No dobra, założyłeś bloga, puściłeś kilkanaście postów i... pustka. Zero ruchu, zero czytelników. No cóż, nie od razu Sodomę i Gomorę zburzono. Powody są dwa - albo piszesz nudne rzeczy, albo nikt o nowym blogu nie wie. Powiedz o nim ludziom! Uważaj jednak, aby nie przesadzić i nie zacząć spamować. Co jakiś czas napotykam na forach posty w stylu "zapraszam na mojego nowego bloga: link". Z ciekawości wchodzę - pusto. Wchodzę za tydzień - pusto. To się robi nie w tej kolejności! Najpierw coś ciekawego napisz, a potem się reklamuj!
A możliwości promocji jest całkiem sporo. Dodaj swój wpis na dotnetomaniaku czy develway. Poproś o dodanie bloga do dotnetblogs. Zgłoś swojego bloga do blog-boxa na codeguru. Poudzielaj się na devPytaniach czy forum CG, podając linki do swoich postów na ten temat. Albo odpowiedz na pytanie w zakresie szerszym niż tylko kilka słów, i wtedy podaj linka. No i pobajeruj trochę na facebooku.
Pamiętaj: jak treści będą ciekawe, to czytelnicy się znajdą.
Favicon
Favicon to ten mały fajny obrazek, który przeglądarka pokazuje obok nazwy strony. Zadbaj o to, żeby mieć coś charakterystycznego i fajnego (u mnie jest megacharakterystycznie i megafajnie:) :
). Potem zmniejsz rozmiar ("bajtowy") tak bardzo jak się da. Następnie nazwij go "favicon.ico" i wrzuć do głównego katalogu swojego bloga... i sprawdź czy działa. Nie polecam eksperymentowania z innymi nazwami pliku czy umieszczaniem ich gdzieś indziej - to po prostu powinien być plik favicon.ico w głównym katalogu bloga.
Strona główna
Strona główna powinna pokazywać potencjalnemu czytelnikowi gdzie tak naprawdę trafił. A najważniejszym takim wskaźnikiem jest... po prostu treść. Dlatego też moim zdaniem najlepszym wyjściem jest publikowanie na stronie głównej tylko zajawek postów, a nie całych treści. Dzięki temu już na pierwszym ekranie mogę zorientować się o czym autor pisze i jak często to robi. Jest to czysto osobista preferencja i wiem, że zdania mogą być tutaj podzielone, ale...
Komentarze
Blog bez komentarzy nie jest blogiem, tylko notatnikiem. Komentarze do postów sprawiają, że czas poświęcony na tworzenie kolejnych notek naprawdę ma sens. Dodatkowo często właśnie komentarze mają większą wartość merytoryczną niż sam post. Zadbaj więc o to, aby komentowanie nie wiązało się z dodatkowymi trudnościami. Nie wymagaj od potencjalnych komentatorów żadnego logowania. Jeżeli myślisz o moderowaniu komentarzy to głęboko zastanów się po co chcesz to zrobić. Z kolei jeśli chcesz wrzucić captchę to przetestuj ją kilkadziesiąt razy i zobacz, czy na pewno nie utrudni ona zbytnio dodania treści.
Do tego każda notka powinna mieć możliwość zapisania się do powiadomień o nowych komentarzach. Dzięki temu masz szansę na interesujące dyskusje rodzące się pod postami.
Spam w komentarzach może być nieziemską zmorą, zarówno dla blogera jak i czytelników zapisanych do powiadomień o nowych komentarzach. W moim przypadku doskonale sprawdził się ręcznie skonfigurowany filtr antyspamowy (ma raptem kilkanaście wpisów) oraz - uwaga - automatyczne zamykanie wątku komentarzy po upływie X dni (aktualnie mam ustawione chyba na 30). Taki zabieg nie jest uciekaniem od dyskusji, a po prostu najlepszym z możliwych sposobów walki ze spamem. Nie można dodać komentarza -> nie pojawi się spam. A i tak nowe komentarze pod starymi postami bardzo sporadycznie wnoszą coś interesującego, bo nikt ich nie czyta.
URL
Kolejnym elementem, którzy może pomagać lub przeszkadzać, są URLe do postów. Wg mnie URL do posta z bloga powinien zawierać trzy informacje:
- do jakiego bloga prowadzi
- kiedy został opublikowany post
- jaki jest tytuł posta
Te trzy elementy sprawiają, że nawet bez wchodzenia na stronę mam szansę stwierdzić czy treść, do której prowadzi link, może mnie zainteresować.
Efekty
Każdy może oczekiwać od blogowania czego innego. Jeden po prostu lubi z siebie wylać trochę tekstu, inny traktuje to bardziej jako osobisty notatnik niż "miejsce dla innych", jeszcze inny chce budować swoją tożsamość online do celów czysto zawodowych. Czegokolwiek spodziewasz się po blogu, pamiętaj o dwóch bardzo ważnych rzeczach:
- na zdobycie stałej bazy czytelników potrzeba czasu... naprawdę dużo czasu
- na blogowaniu nie zarobisz - więc jeśli to jest twoim celem, to możesz sobie darować próbowanie:)
A na koniec linkuję jeszcze do devPytań, gdzie kilka miesięcy temu rozgorzała dyskusja na ten temat: http://devpytania.pl/questions/5842/jak-wasze-blogi.
Mam nadzieję że powyższe wypociny wskażą światełko w tunelu bądź zwrócą uwagę na aspekt, który normalnie zostałby pominięty. Powodzenia w blogowaniu!