Eksperymentalna komercjalizacja

8 września 2010 00:28 w kategorii: pro

"Komercja, komercja, to mnie właśnie irytuje!!!" - krzyczeli 15 lat temu (!!!) chłopcy z Nagłego Ataku Spawacza. Spróbuję ich poirytować i ja.

Uruchomiłem na blogu reklamy Google AdSense w trzech odsłonach: kilka linków w bocznym panelu, box pomiędzy postem a komentarzem oraz jakaś-tam treść doklejona do każdego posta w RSS. Praktyki takie uznawałem do tej pory za... nie do końca fair w stosunku do czytelników (żeby mocniej tego nie nazwać). Ale ciekawość przemogła.

Nie oszukujmy się - nie nastawiam się na wielkie zyski. Powiem więcej: najzwyczajniej w świecie nie wierzę w namacalne korzyści wynikające z reklamy na blogu w polskich realiach. Bardziej chodzi o włączenie mechanizmu na kilka tygodni, aby zobaczyć jak to naprawdę wygląda. Zetknąłem się z różnymi opiniami i chcę się o tym przekonać na własnej skórze.

O efektach oczywiście poinformuję, pewnie za 1,5-2 miesiące. Może nie tylko mnie ciekawi co naprawdę można zyskać w ten sposób? Mam w głowie pewną kwotę, której przekroczenie spowoduje zagnieżdżenie reklam na stałe, ale... szczerze wątpię że zostanie osiągnięta.

Mam nadzieję, że nie będą Wam zbytnio przeszkadzać w lekturze. We're in this together ;).


Komentarze

cieplok

8 września 2010 00:35

Myślę, że jestem w stanie dodać tę stronę do wyjątków w AdBlocku i czasem coś przypadkowo kliknąć :D

jj

8 września 2010 01:01

śliczne uzasadnienie :P

Gutek

8 września 2010 01:16

no nie pod tekstem... blagam, to z boku wystarczy nie :)

procent

8 września 2010 05:51

@cieplok:
Nie no wiesz, to nie Pajacyk...:)

procent

8 września 2010 05:52

@jj:
No to jest was dwóch;)

procent

8 września 2010 05:53

@Gutek:
Etam bez przesady, radować się należy że nie zeszmaciłem się aż do granic możliwości - czyli nie mam fruwających popupów we flashu z uciekającym guzikiem "Zamknij".

(Wojtek)szogun1987

8 września 2010 06:38

Pomysł fajny jednak większość czytelników i tak używa AdBlocka.
Widzę natomiast że google poprawił trafność treści reklam kiedyś umieściłem takie reklamy na stronie poświęconej gotowcom na kolokwia w naszej uczelni to reklamą najczęściej na niej wyświetlaną jest "Transport zwłok z Anglii"

Cieszak

8 września 2010 07:26

Z tego wynika że jeśli nie chcemy reklam to mamy nie klikać aby "magiczna" kwota nie została przekroczona :)

Zresztą każdy może sam podjąć decyzję, jak chce reklamy to ma, jak nie chce to adblock.

nilphilus

9 września 2010 10:32

lepiej by chyba było jakbyś znalazł 'sponsora' i trzasnął jakiś nieduży banner, zwłaszcza, że bloga masz tematycznego w większości.

procent

9 września 2010 10:41

@nilphilus:
Znalezienie sponsora nie zaspokoi mojej ciekawości zatytułowanej "ile mogę wyciągnąć z adsense":). Ale dzięki za pomysł, jeśli uznam że warto dalej eksplorować kwestię wyciągnięcia z bloga jakiejś kasy to może faktycznie o tym pomyślę.

G

9 września 2010 18:40

Włączyłeś już ? jak tak to Adblock blokuje 100%, przynajmniej w moim przypadku.

procent

9 września 2010 21:23

@G:
Czy Adblock działa w 100%, bo reklamy są włączone od wczoraj:)

neino

10 września 2010 14:43

Będziesz jedną z nielicznych osób, która wyjawi faktyczny stan klikalności w reklamy GoogleAdSense. To się kwalifikuje pod testy;) Z chęcią sam się dowiem, czy osiągnięcie 0.5% klikalności wśród odwiedzających jest realne...

Maciej Aniserowicz

22 lutego 2011 06:38

Podsumowanie mojej przygody z Google AdSense

Podsumowanie mojej przygody z Google AdSense

Komentarze zamknięte