Czasami zadziwia mnie, że komercyjne, wcale nietanie aplikacje mają w UI takie rozwiązania że chyba nawet ja bym nie wpadł na tak beznadziejną ich realizację. Za przykład niech posłuży narzędzie do zarządzania projektami - OnTime. Elementy skojarzone z projektem podzielone są na różne grupy, dwie z nich to Features i Defects.
Zobaczmy jak wygląda okienko edycji defektu:
... a jak okienko edycji feature:
Za KAŻDYM razem gdy otwieram któreś z tych okienek (a robię to kilka razy dziennie od ponad roku) muszę biegać wzrokiem po ekranie i szukać pola "Assigned to". A to już dziesiąta wersja aplikacji!
Nie trzeba być chyba specjalistą od UX żeby z przekonaniem i sporą dozą pewności siebie orzec, że w kolejnych oknach pola oznaczające to samo powinny być w tym samym miejscu. Jestem prawy?