Jakoś dawno nic mi się z niczym nie sko_dev_jarzyło :). Aż tu nagle....
Nie mam nic przeciwko nałogowym palaczom, sam lubię sobie zajarać. ALE gdy wchodzę o 6.07 z samego rana do obleśnej mikrowindy w tym zapyziałym starym bloku, w którym aktualnie przyszło mi mieszkać, i otacza mnie zewsząd cuchnąca mgła wydyszana z płuc smołczyciela, który nie potrafił poczekać 2 minut z odpaleniem fajki, to mnie szlag trafia. Jak bezdennie zdebilałym ciołem trzeba być, żeby coś takiego zrobić! Obrazując jak zwykle kodem... mniej więcej tak bezdennie zdebilałym:
1: int maxWorker;
2: int maxCompletion;
3: ThreadPool.GetMaxThreads(out maxWorker, out maxCompletion);
4:
5: for (int i = 0; i < maxWorker; i++)
6: {
7: ThreadPool.QueueUserWorkItem(s => Thread.Sleep(TimeSpan.MaxValue));
8: }
"MOJE, MOJE, a wy idźcie w kibieni"!