Co się stało z ITCore - wiemy wszyscy. Jako że brałem czynny udział w tworzeniu jego pierwszej wersji, cały czas podchodzę do całej kwestii emocjonalnie.
Z wypowiedzi na forach i blogach wnioskuję, że społeczność jest niedoinformowana co do procesu dwukrotnego upadku tej idei. Wobec braku jakiegokolwiek sprostowania ze strony Microsoft kilka zdań odnoszących się do obu wersji napiszę sam.
ITCore v 1.0
- czas powstawania projektu
styczeń 2007 - październik 2007
- twórcy
zespół zaprezentowany na stronie http://www.webstruments.pl/itcore.htm
głównie studenci godzący ITCore ze studiami, pracami magisterskimi i pracą zawodową
- profity
o tym wspomnę, ponieważ wielokrotnie kwestia ta pojawia się w dyskusjach
decydując się na udział w projekcie mieliśmy obiecane szkolenia z MOSS oraz oprogramowanie, wszystkie inne niespodziewane korzyści wyszły "w trakcie" lub "po"
- wynik
premiera pod koniec września 2007; klapa numer 1
Krótki komentarz:
Decyzji o połączeniu portali nie komentuję i nie oceniam. Zobaczyłem ogłoszenie o rekrutacji do zespołu mającego stworzyć coś wielkiego i wziąłem w tym udział. Nigdy tego kroku nie żałowałem i nie żałuję, wspólnie z kilkudziesięcioma wspaniałymi osobami dałem z siebie wszystko i mimo największych starań i wielu wyrzeczeń - nie udało się. Nie tylko z winy braku naszych umiejętności, chociaż innego uzasadnienia nie udostępniono szerszemu gronu. I trudno, niech tak zostanie, nie zamierzam siebie ani zespołu usprawiedliwiać, na niewiele by się to zdało.
I kilka słów w kontekście tytułu MVP przyznanego trzem spośród czterech architektów, ponieważ jad sączący się na forach w tej kwestii dotyka mnie osobiście:
1) o tytuł się nie stara - ten tytuł się otrzymuje bez uprzednich "zabiegań"
2) tytułu tego nie przyznaje się debilom, więc ja osobiście, pomimo końcowego efektu ITCore, traktuję to wyróżnienie jako swego rodzaju usprawiedliwienie i docenienie oraz uznanie pracy mojej i całego zespołu
3) pytanie retoryczne: czy megaspecjaliści i wielceznawcy rynku IT wbijający nam przy każdej okazji szpilę naprawdę nie zdają sobie sprawy z mnogości czynników mogących wpłynąć na porażkę projektu?
ITCore v 2.0
- czas powstawania projektu
grudzień 2007 - kwiecień 2008
- twórcy
zewnętrzna profesjonalna firma (nie wiem czy nazwa jest tajemnicą, ale chyba nie)
- powiązanie z v 1.0
zgodnie z komunikatami: zerowe, portal napisany absolutnie od początku
- wynik
w kwietniu 2008 podobny do tego sprzed kilku miesięcy, zakończony jedyną słuszną w tej sytuacji decyzją o zamknięciu projektu
Bez "krótkiego komentarza", ponieważ tak jak reszta zespołu nie miałem z tym nic wspólnego.
Tak więc jak widać - obie klęski są od siebie całkowicie niezależne. Jedyne co je łączy to nazwa, technologia i idea, ponieważ zarówno przyjęty sposób realizacji jak i ludzie za nie odpowiedzialni to dwa różne światy. Dlatego też wypowiedzi takie jak:
"nie dziwie ze MS chcial sie odciąć od xenium (...), szkoda ze popelniaja ten blad jeszcze raz z jakimś webstruments"
czy
"W kontekście drugiej premiery ITCore treść zawarta w ołtarzyku wydała mi się trochę sarkastyczna" (o wymienionej wyżej stronie Webstruments)
były jak najbardziej uzasadnione w październiku, ale odnoszę wrażenie że teraz wynikają z niedoinformowania.
I odnośnie klęski w sensie ogólniejszym: pojawiają się głosy, że szczegóły upadku ITCore byłyby bardzo cenną lekcją dla wszystkich zainteresowanych ze świata IT. Zgadzam się z tym, jednak nie do mnie należy ujawnianie jakichkolwiek "faktów" czy obalanie "mitów". Moje osobiste odczucie i opinia: nic wielkiego by się chyba nie stało, gdyby powstało publicznie dostępne swoiste "case study" na temat tego projektu. Dlaczego stało się to co się stało, jak można było temu zaradzić, skąd wzięły się niektóre decyzje i dlaczego były błędne itd. Bez przerzucania się odpowiedzialnością, tylko wnikliwa analiza. Sam z wielkim zainteresowaniem zapoznałbym się z takim dokumentem dotyczącym wersji drugiej, a dotyczący wersji pierwszej z chęcią mógłbym współtworzyć (co zresztą raz już robiłem - we wrześniu).
Mam nadzieję że post ten rzucił choć trochę światła na "kulisy" projektu ITCore. Jednocześnie zwracam się z apelem do osób rozwlekających tego trupa, nabijających sobie "społecznościowy kapitał" poprzez różnorakie gierki i złośliwości o chwilę zastanowienia - czy o to chodzi w tym całym zamieszaniu? Był CG i WSS - jest CG i WSS. Z ITCore wyciągnijmy wnioski i przejdźmy nad tym do porządku dziennego, przecież większość projektów w IT kończy się fiaskiem. Czy trzeba jeszcze kopać leżącego?