Przyznam się bez bicia - dość regularnie oglądam "You Can Dance". Bynajmniej nie dla tańca, bo czynność tą uważam za dość durne zajęcie. Oglądam "(szubidubi) Can Dance" dla wyjątkowej atmosfery dającej się wyczuć pod komercyjną papką dla mas. Główni bohaterowie, ci waleczni młodzi ludzie, poświęcają bardzo wiele, aby realizować swoją życiową pasję. Krew, pot i łzy - nic nie jest dla nich straszne. Liczy się jedno - wprowadzać w życie największe marzenia, pozwalające czerpać satysfakcję z każdego...
[More]