3
Mar

Po 36. spotkaniu Białostockiej Grupy .NET

W pierwszą środę lutego odbyło się 36. spotkanie Białostockiej Grupy .NET. Od niedawna jestem jednym z liderów tej grupy, więc i aktywniej w jej życiu będę uczestniczył – również online. Poniżej opis tego co działo się offline na samym spotkaniu.

clip_image001

Wydarzenie miało miejsce, jak zwykle, w siedzibie firmy DevCore.NET. Jest to dość niespotykany wśród innych zawodowych grup .NET klimat. Przychodzisz do biura, siadasz przy cudzym biurku, masz okazję podeptać czyjeś zostawione pod krzesłem kapcie albo nakruszyć komuś na klawiaturę kanapką będącą “w pakiecie” dla każdej zarejestrowanej osoby. Oprócz kanapki każdemu przysługuje też browar (albo i więcej niż jeden, chyba jeszcze nigdy piwa nie zabrakło). I to nie dopiero po spotkaniu, ale od razu przy wejściu – to w końcu Białystok;).

W lutym występowało dwóch lokalnych ziomków. Publikę mieli niekiepską, bo zjawiło się aż 51 osób – to chyba rekord jeśli chodzi o naszą grupę. Nie bez znaczenia był chyba fakt, że po raz pierwszy spotkanie grupy było aktywnie promowane na “pewnym portalu społecznościowym”. Dodatkowo Mateusz Andrzejewski, drugi z trzech nas, liderów, nasz lokalny mózg kreatywny, wymyślił genialną akcję – fejsbukowy konkurs. Otóż każdy miał okazję wygrać nagrodę, a wystarczyło wypełnić w Paincie dotarczony przez Mateusza szablon… informatycznego swetra (takiego jak na naszym, również Mateuszowego autorstwa, logo z żubrem). Zwycięzca – zdobywca największej liczby fejsowych lajków – dostał książkę. Ale książka to nic. Dostał też SDK – Sweter Development Kit:

clip_image002

Śmiechowe bardzo.

(link do full foty z fejsa: https://www.facebook.com/photo.php?fbid=781315318564816&set=a.406704362692582.107281.100000590642718&type=1&theater)

Ale do rzeczy.

Jako pierwszy slajdy odpalił Przemysław Łukawski z tematem “Jak pisać wydajny kod w technologii .NET”. Na początek zobaczyliśmy jaka jest różnica w wykorzystaniu pamięci pomiędzy klasą a strukturą. Potem na tapetę wzięliśmy listy zwykłe i linked-listy. Poruszony został też odwieczny dylemat zapętlania, czyli wydajność for vs foreach. Nie obyło się też bez koniecznego w tym kontekście spojrzenia na LINQ i jego umiejętności do budowania zapytań na różnych etapach wykonywania kodu. Chyba każdy spotkał się kiedyś z durnym scenariuszem, kiedy to zbyt późno dołączony warunek WHERE powodował ściągnięcie do pamięci całej bazy i filtrowanie danych dopiero w aplikacji? Zagadnień było sporo i o ile niektóre były dla mnie zbyt szczegółowe (jak jakieś flagi zagrzebane głęboko we flakach EF, którego nie używam), a inne dość tendencyjnie przedstawione, to słuchało się przyjemnie. I dowiedzieć się czegoś nowego też było można.

Po Przemku scenę przejął wspomniany już Mateusz i miał mówić o CoffeeScript, czyli “Kawa podwójnie słodzona, wstrząśnięta, niemieszana. Zrób więcej pisząc mniej.”. Ale ZANIM to nastąpiło, dostaliśmy miazgę. Miazgę w postaci powitania prosto od Scotta Hanselmana. Tak, tego Scotta. Do obejrzenia tutaj, polecam: https://www.facebook.com/photo.php?v=630709430328543 . A CoffeeScript jak to CoffeeScript, zobaczyliśmy jak to ma składnię ładniejszą niż goły JS, ale też Mateusz nie próbował nas na siłę przekonywać że jedno jest lepsze od drugiego. Po prostu zobaczyliśmy że istnieje taka opcja, wsio.

Po prezentacjach, jak to zwykle bywa, część idzie sobie do domów a druga część przenosi się do salki konferencyjnej dewkoru, gdzie kontynuujemy zabawę poruszając nie tylko informatyczne tematy, dopijając pozostałe browary a czasem nawet sącząc whisky. Dodatkowo ostatnio znalazła się nawet spora grupa pokerzystów, która zaanektowała na swoje potrzeby kawał stołu i rżnęła w karty aż żetony furczały.

Było miło.

Autor

Maciej Aniserowicz

Maciej Aniserowicz
"Procent"
developer / architect

MVP
MCP

Search
Facebook
Twitter
Archiwum
Kategorie
© Copyright 2008-2014 Maciej Aniserowicz. All rights reserved. Running on WordPress.