To już trzeci taki post na moim blogu. Czas leci, nie ma co. Poprzednie podobne tajemne wynurzenia (2008/2009, 2009/2010) dla mnie samego okazały się o wiele bardziej przydane niż się tego spodziewałem. Ot, taki online'nowy nastolatkowy periodo-pamiętnik. Zatem, pomimo absolutnego braku czasu na tak podstawowe nawet rzeczy jak sen, siadam... i piszę tegoroczne wydanie. (BTW: da się całkiem sprawnie funkcjonować przeznaczając na sen 3-4 godziny na dobę, sekretem jest Tiger;) bo gdy życie płata f...
[More]