Nienawidzę gołębi - fajdają, hałasują i nic innego poza tym nie robią. Dlatego też dość głupio się czuję zachowując się jak jeden z nich. Przez ostatni tydzień (i co najmniej jeden przyszły) z samego rana wybywałem ze swoją Joanną na miasto, aby do naszego gniazda przywlec coraz to nowe rzeczy. A to glazura, a to panele, a to farby, a to światełka... gołębie jak nic. I o ile samo to zajęcie jest dużo przyjemniejsze niż się początkowo spodziewałem, to jednak jego czasochłonność jest wprost przera...
[More]